| |
Playboy - męski punkt widzenia
Co
to jest raj dla kobiety? Możliwość rozluźnienia się, pokazania
swoich wdzięków i bycia podziwianą. Czułam się jak w raju
- mówi Izabela Łukomska (przypis 1) z Poznania
(biust: 88 cm, talia: 60 cm, biodra: 89 cm, wzrost: 173
cm, waga: 52 kg) o egzotycznej sesji zdjęciowej na wyspie
Bali, której rezultaty możemy podziwiać w Playboyu.
Czym jest dla
kobiety szczęście? Szczęście to zdobycie tytułu Wakacyjnej
Dziewczyny Playboya i kluczyków do nissana (przypis
2) . Playmate roku 2000 uwielbia podróże - właśnie
wróciła z Singapuru a już pakuje walizki wybierając się
do Moskwy. Wakacje spędziła w Meksyku. Uwielbia silne,
ciekawe wrażenia. Fascynuje ją nurkowanie. Kobiety Playboya
mają w sobie coś z "prawdziwych" mężczyzn. Slogan
magazynu - "męski punkt widzenia" - dokładnie
oddaje intencje redakcji. W piśmie wszystko jest podniecające,
począwszy od zdjęć a skończywszy na zainteresowaniach
modelek.
Również Martyna
Wojciechowska (przypis 3)- dziennikarka,
której nagie zdjęcia można było obejrzeć na łamach Playboya
- lubi to, co kochają mężczyźni. Jest zachłanna na
życie. Jeździ konno i na motorach (na zdjęciach nago,
umazana smarem), pasjonują ją rajdy samochodowe, nurkuje,
strzela z broni. Mężczyzn kusi sława, a więc - dla
kobiety z Playboya ważna jest kariera i sława: Do tej
pory czytelnicy Playboya znali ją (Martynę Wojciechowską)
jako autorkę artykułów o motoryzacji, czytelnicy magazynu
"Auto dziś i jutro" jako stałą felietonistkę
a widzowie TVN jako dziennikarkę Automaniaka. Jednak prawdziwą
popularność przyniósł jej Wielki Brat. Sama o sobie mówi,
że jest zdecydowana i konkretna, po czym dodaje: Trzeba
mieć dużo wiary w siebie i samozaparcia, aby pracować
w męskiej branży. Staram się iść do przodu i ciężko pracuję.
Robię wszystko najlepiej, jak potrafię, nie zważając na
potknięcia i przeszkody. A jakich mężczyzn lubi Martyna?
Podróżników i sportowców.
Czyż Monika
Sewioło (przypis 4), uczestniczka pierwszej
polskiej edycji Big Brothera, na łamach Playboya nie jest
jak "prawdziwy" mężczyzna: silna, zdecydowana
i zawsze marzyła o sławie. Otwarcie przyznaje się
do tych marzeń: Playboy: Spośród mieszkańców Big Brothera
najbardziej otwarcie mówiłaś, że chcesz być sławna...
Monika Sewioło: Być może niektórych to szokuje, ale nie
rozumiem dlaczego miałabym przemilczeć coś, co było moim
marzeniem. Dlatego czekałam na Big Brothera. Potrafi skupić
na sobie uwagę (i to nie tylko fotografa podczas sesji).
Na pytanie, czy jej męża z powodu jej uczestnictwa w programie
Big Brother nie spotkały żadne problemy odpowiada: Wolę
rozmawiać o sobie, niż o moim mężu.
Czytając o takich
mocnych dziewczynach, jak Martyna czy Monika, niejeden
wpadłby w kompleksy. Na szczęście Martyna tłumaczy: To,
że dążę do doskonałości, wcale nie oznacza, że chciałabym
otaczać się perfekcjonistami. Dla innych jestem bardzo
wyrozumiała i tolerancyjna.
Trochę inaczej
ukazana jest w magazynie Anna Powierza (przypis
5), znana miłośnikom serialu "Klan"
jako Czesia. Tekst i zdjęcia zaprojektowane są tak, by
zadowolić przede wszystkim spokojniejszych romantyków.
Autor artykułu zauważa, że nie zdecydowała się zdawać
do szkoły teatralnej, dochodząc do wniosku, że woli studiować
to, co naprawdę ją interesuje, czyli filozofię i historię
kultury na Uniwersytecie Kardynała Wyszyńskiego. Kobieta
w Playboyu może być ukazana w głębszy sposób. W przypadku
Anny Powierzy wątek jej studiów potraktowany jest bardzo
uważnie i szczegółowo. Wiemy nawet jaki był tytuł pracy
magisterskiej, którą pisała w ubiegłym roku akademickim:
"Miłość między kobietą a mężczyzną w aspekcie pierwszych
i ostatnich momentów". Anna opierała się w niej
na dziełach św. Tomasza z Akwinu oraz współczesnych tomistów.
Na zdjęciach nie ma wiele nagości. Są czarno-białe, bardzo
romantyczne, podobnie jak zainteresowania Anny. Mówi:
Konie kocham od zawsze, (ale uwaga:) zwłaszcza
te aktywne. Czesia jest kreowana na odważną: Nie ma ról,
których nie chciałabym zagrać albo takich, których bym
odmówiła. Mam ochotę sprawdzić się na każdym polu.
Prawdę o kobietach
zdradza na łamach pisma Ewa Drzyzga (przypis 6):
Silniej niż mężczyźni reagujemy na dotyk, zapach, dźwięk.
W swym artykule pisze przede wszystkim o głosie: głęboki
rozbudza zmysły... zwłaszcza kobiece (...) uwielbiamy
zwierzenia (...) najkrótsza droga do serca kobiety wiedzie
przez uszy (...) głosem potraficie obezwładnić (...) jego
wibracje osłabiają naszą czujność (...) czy jest coś bardziej
intymnego niż szept (...) gdy wy chcielibyście już przejść
do czynów to ona, roznamiętniona, błagalnie prosi: "Mów
do mnie". Drzyzga nie jest jedyną osobą wypowiadającą
się na temat wyczulonego na czułości i komplementy słuchu
kobiety. Wszystkie razem opublikowane jako swoista sonda
pod wspólnym tytułem "Orgazm przez uszy, czyli mów
do mnie jeszcze".
Kobieta ma w
sobie niespotykaną moc. Swym wyglądem może zmieniać bieg
wypadków albo wręcz je powodować. Irina Woronina (przypis
7) (biust: 89, talia: 62, biodra: 91, wzrost:
177, waga: 55) spowodowała (...) karambol na ulicach
Mediolanu kiedy kierowca jednego z pędzących aut zapatrzył
się na jej nogi. Moc wręcz bije z jej nagich zdjęć.
Ona sama ma zamiar ją wykorzystać. Ma ambicje rozwinąć
karierę modelki i podbić Stany Zjednoczone.
Playboy niekiedy
całkowicie uprzedmiotawia kobietę. Zgodnie z tezą, że
XXI wiek będzie wiekiem powszechnej sztuczności, która
zdominuje niemal każdą dziedzinę (przypis 8)
redakcja zamieściła artykuł o sztucznych kobietach. Ich
wytwarzaniem zajmuje się Matt Mullin. Są niepalne i
wodoodporne. Mogą poruszać rękami i nogami, niektóre potrafią
też oddychać. Mają idealne proporcje, ważą w sam raz (ok.
50 kg), mierzą ile trzeba (160, 170 cm) i nie są bardzo
drogie (przypis 9). Według autora tekstu
robione są, aby mogły potowarzyszyć samotnym mężczyznom
przy kolacji. Zdjęcia przedstawiające gołe manekiny w
pozycjach jak podczas stosunku seksualnego sugerują jednak
inne ich przeznaczenie. Posiadają niebagatelne zalety.
Mogą wyglądać dokładnie tak, jak to sobie zamawiający
wymarzy w najśmielszych snach. Mało tego, nie mają żadnych
wymagań, nigdy nie stawiają właściciela w kłopotliwej
sytuacji (w przeciwieństwie do żywych kobiet, które właściciela
w kłopotliwej sytuacji stawiają bardzo często) i charakteryzują
się stuprocentową uległością - i taka powinna być
każda kobieta.
Playboy lubi
sensacje. By zwiększyć atrakcyjność wywiadu z Jennifer
Lopez (przypis 10) wypowiedź piosenkarki
zredagowana jest tak, by zrobić z niej cierpiętnicę. W
cesarskich Chinach dostrzeżono, że poszkodowana kobieta
jest bardziej atrakcyjna erotycznie. Stąd wziął się zwyczaj
miażdżenia małym dziewczynkom kości stóp, co powodowało
trwałe kalectwo i nieporadność w poruszaniu się. Lopez
staje się mocniej pociągająca, gdy ze szczegółami opowiada,
jak policjanci znęcali się nad nią, gdy została zatrzymana
po strzelaninie w Nowym Jorku w grudniu 1999 r.: Normalnie
puszczają wszystkich, którzy nie byli bezpośrednio zaangażowani
w zajście. A nas trzymali całą noc. Przykuli mnie do ławki.
Płakałam. Nic złego nie zrobiłam i chciałam się z tego
wydostać. (...) Mój ojciec (...) myślał, że nie żyję.
Kobieta lubi
eksponować swoje wdzięki. Często przy okazji wywiadu połączonego
z sesją zdjęciową (czy raczej odwrotnie: sesji połączonej
z wywiadem) zadawane jest pytanie, dlaczego dziewczyna
zdecydowała się pozować. Ona wtedy mówi, że zawsze tego
chciała, robi to nie dla pieniędzy, ale z chęci zaistnienia
na łamach ekskluzywnego magazynu. Taką odpowiedź zapewne
sugeruje im redakcja z jednej strony, żeby pokazać je
jako silne, po męsku decydujące osoby, z drugiej zaś by
podnieść markę pisma. Niektóre modelki dodają coś od siebie.
Ania Przybylska (przypis 11) , Marylka z
serialu "Złotopolscy" twierdzi na przykład,
że w życiu kobiety jest wiele momentów, które warto
uwiecznić
kobieta
jest wiecznym mitem, zagadką i tajemnicą
odległą krainą zamieszkałą przez istoty o nieziemskich
twarzach
dryfujemy ku tym lądom z nadzieją godną Odysa
żeby spłonąć w ich ogniu podsycanym przez wiatr (przypis
12)
W
Playboyu można znaleźć takie metafory, które nie dosyć,
że są niezrozumiałe (kobieta - kraina zamieszkała przez
istoty o nieziemskich twarzach?), zaprzeczają generalnym
intencjom redakcji, która stara się pokazywać na zdjęciach
i w wywiadach jak najwięcej. Rzadko znajduje się miejsce
na "zagadki i tajemnice" a nadzieje i żądze
rozbudzane poprzez okładkę zazwyczaj zostają zaspokojone.
Kobiety w Playboyu są dostępne i nie sprawiają zawodu
czytelnikom rozbierając się do naga przed obiektywem aparatu.
Maxim
- męska rzecz
Więcej
niewyjaśnionych tajemnic można znaleźć w Maximie. Tutaj
kobieta jest istotą niedostępną, niekiedy wydaje się być
płaska, powierzchowna, bowiem nie wspomina się o jej życiu
osobistym. Często wywiady dotyczą wyłącznie życia zawodowego.
Katarzyna Skrzynecka
(przypis 13) mówi o sobie: Jestem skrzynką
pełną niespodzianek, nigdy nie wiadomo, jakich jeszcze
spontanicznych pomysłów można się po mnie spodziewać.
Zapytana: Zdradzisz nam jakąś tajemnicę? odpowiada: Naturą
tajemnic jest to, że się je zachowuje dla siebie. Ujawnione
przestają być tajemnicami. "Kobieta to naprawdę
tajemnicza istota" - można pomyśleć. O życiu prywatnym
nie chce rozmawiać, więc nie nalega się na to, rozmowa
dotyczy przede wszystkim spraw zawodowych. Dziennikarz
zadaje tylko jedno pytanie o mężczyzn: Potrzebujesz
mężczyzny?, ona odpowiada wymijająco: Gra dwojga
płci jest siłą życia. Nie rozumiem wojujących feministek,
które nie potrzebują już mężczyzn do niczego. (...) Miło,
jeśli mężczyzna to ciepło, opieka, miłość. Tajemnicza,
niedostępna ale za to dowcipna: Słyniesz z opowiadania
dowcipów... Skrzynecka: Znasz ten o słonikach?
- Tatusiu, tatusiu
zrób, żeby słoniki biegały...
- Synku, słoniki
są zmęczone, biegają dla ciebie cały dzień.
- Ale tatusiu,
ostatni raz.
- No dobrze,
kompania! Maski włóż! Biegiem marsz!
Obraz kobiety
w Maximie kształtowany jest również poprzez przykłady
tych zajmujących się najstarszą profesją. Zamieszczane
są analizy rynku agencji towarzyskich, raporty (przypis
14).
Erotyczny wizerunek
kobiety jest bardzo wyrafinowany. Natasza Urbańska (przypis
15) na co dzień gra w spektaklach warszawskiego
teatru Buffo, podczas sesji zdjęciowej pozowała w strojach
z paryskiego XIX wiecznego kabaretu. W Maximie nie ma
miejsca na nagość. Zdjęcia mają raczej zachwycać niż podniecać.
Natasza kreowana jest na słodką ślicznotkę. W wywiadzie
podkreślany jest styl jej mówienia. Charakterystyczne
są zdrobnienia: mężczyźni to bardzo miłe zwierzątka,
które pojawiają się również w pytaniach: Ty chyba
jesteś grzeczną dziewczynką?
- Tak, bo środowisko
artystyczne deprawuje tylko trochę.
- Pijesz alkohol?
- Czasami
- wyczuwa się
naiwność myślenia kobiety. Natasza jest głupiutka:
- A na przykład:
masz ochotę?
- A na co?
- To ja tu zadaję
pytania...
- Mam ochotę
na pieska
i trochę naiwnie
wierząca w pomyślność swojej kariery. Na pytanie, kim
będzie za dwa lata odpowiada: Aktorką - świetną, dobrze
śpiewającą i tańczącą aktorką lub po prostu gwiazdą polskiej
sceny.
Są w Maximie
też mocniejsze kobiety, jak Kylie Minogue (przypis
16), z powodu której cała redakcja - jak się przyznała
- dostała gorączki. W teledysku Kylie wygląda tak seksownie,
jak nigdy do tej pory - piszą przy okazji recenzji
jej ostatnich dokonań artystycznych. Cokolwiek dziwny
biały strój, w którym Kylie śpiewa w teledysku "Can't
Get You Out of My Head", a którego na pewno nie można
nazwać sukienką, musi odpowiadać gustom czytelników Maxima.
W piśmie zwraca się uwagę na oryginalność ubrania kobiety.
Kylie, jak inne
kobiety z Maxima, jest tajemnicza: Tytuły piosenek
z mojej nowej płyty wiele o mnie mówią. Same piosenki
mówią jeszcze więcej, ale nie zdradziłam jeszcze wszystkich
swoich tajemnic.
W Maximie rzadko
prezentowane są takie kobiety, jak Pamela Anderson (przypis
17), która już we wstępie przedstawiona jest tendencyjnie:
Pojawia się ona. Pamela. Ta Pamela. Ikona seksu naszego
pokolenia. (...) Dziś Pamela ubrana jest w jedwabny szlafroczek,
który stanowczo nie chce zakryć wszystkiego i wciąż się
rozchyla, pokazując nam różowy stanik - ten ciekawy
wątek nie jest kontynuowany. Również u Pameli można dostrzec
coś więcej niż tylko piękne ciało: uwielbia dwójkę
swych dzieci (...) Symbol seksu spędza coraz więcej czasu
w swym domu na Malibu, podlewając ogródek, grillując,
chodząc na plażę i po prostu ciesząc się towarzystwem
swego nowego mężczyzny, Kida Rocka. Dla urozmaicenia
wtrąca się wypowiedzi gwiazdy, które działają na wyobraźnię:
Nie jest nudno, kiedy jesteśmy razem (z Kidem) (...) Pewnego
dnia założyłam na siebie kostium, ten ze "Słonecznego
patrolu", i biegałam w nim wokół Boba w zwolnionym
tempie (Bob mówi na Kida). O intymnym życiu nawet
z Pamelą nie wypada rozmawiać. Kiedy dziennikarz pyta
wprost: Możemy porozmawiać o seksie?, ona odpowiada
po prostu: Nie, dodając po chwili: Kiedy czytam
wywiady z kobietami, często mam wrażenie, że one zbyt
mocno starają się być naprawdę sexy, że wkładają w to
za dużo wysiłku. A przecież sexy po prostu jesteś albo
nie. CKM o Pameli Anderson pisze tak, jakby jej życie
stanowiło jedną wielką sensację z erotycznymi momentami:
Najpierw bił ją mąż, później był bolesny rozwód, a
potem, w marcu tego roku - jakby mało nieszczęść spadło
na jej główkę - napadła na nią w jej własnym domu 27-letnia
Francuzka. Francuzka nie wpadła po szklankę cukru. Ba,
nie wpadła nawet z pustymi rękoma. Wpadła po prostu z
nożem. (...) To jednak nie koniec, bo pechowa seria trwa
dalej. Jedna z amerykańskich witryn internetowych nielegalnie
rozpowszechnia domowej roboty film, w którym Pamela ostro
zabawia się z wokalistą grupy Poison - Bretem Michaelsem.
(...) Co by jednak nie powiedzieć o tej skandalicznej
samowoli firmy internetowej, trzeba zauważyć, że film
bije rekordy popularności i już dawno przyćmił podobną
produkcję, w której Pam spełnia obowiązki małżeńskie wobec
niedobrego Tommy'ego Lee (przypis 18).
Niekiedy kobieta
w Maximie jest całkiem płaska. Jej życie sprowadzone jest
do kariery zawodowej. Tak właśnie ukazana jest piosenkarka
Dido (przypis 19). W wywiadzie poruszane
są wyłącznie kwestie związane z jej śpiewaniem: Jak
zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?, Byłaś członkinią
Faithless..., prace nad Twoim pierwszym albumem itp. Zdjęcie
Dido nie mówi o wokalistce więcej niż te, które oglądamy
w telewizji czy na okładkach jej płyt. Na uwagę zasługuje
początek tekstu poświęconego Dido: Mimo, że nosi imię
afrykańskiej królowej, jest niepozorną blondynką. Nikt
nie posądziłby jej o to, że jest w stanie poruszyć miliony.
A jednak. Gdybym był na miejscu niepozornej blondynki,
za taki lid obraziłbym się na redakcję.
CKM
- trafia w męskie potrzeby
Prezentowany
prze CKM obraz kobiety jest bardzo jednolity: ładna i
zadbana. Nie ma brzydkich kobiet - każda coś w sobie ma.
Miesięcznik pokazuje jak kobieta postrzegana jest przez
mężczyznę. Modyfikowany jest znacznie stereotyp opisany
przez K. Deauxa i L.L. Levisa, którzy sprowadzili go do
czterech punktów:
1. specyficzne
cechy osobowości: emocjonalność, zdolność poświęcania
się dla innych, delikatność, czułość, wrażliwość na potrzeby
i uczucia innych, łagodność i ciepło w relacjach z innymi,
uczynność, opiekuńczość, trudności w podejmowaniu decyzji;
2. specyficzne
role: opieka nad dziećmi, prowadzenie domu i czynności
z tym związane: gotowanie, prasowanie itp.;
3. wygląd zewnętrzny:
delikatna, poruszająca się z wdziękiem, miły głos;
4. wykonywany
zawód: fryzjerka, sekretarka, rejestratorka, telefonistka,
nauczycielka, pielęgniarka (przypis 20).
Te cechy obrazują,
jak kobietę widzi inna kobieta. Mężczyźni patrzą inaczej,
konstruując stereotyp biorą pod uwagę więcej elementów.
W CKM-ie często
przytaczana jest opinia, że kobiety są kłótliwe, nie potrafią
wybaczyć mężczyźnie drobnych grzeszków. Mężczyźni wolą
kobiety inteligentne, oczytane, wykształcone i ambitne
- byle nie bardziej niż oni sami. Pociągają ich kobiety
wyrafinowane.
Oto składniki
negatywnego stereotypu kobiety utrwalanego w magazynie
CKM (przypis 21):
- kobiety sprawdzają
się tylko w kuchni: Dla kobiet gospodarstwo domowe
stanowi przedmiot dumy (przypis 22);
- nałogowo oglądają
seriale, co świadczy o ich niskim poziomie intelektualnym,
a poza tym Myślenie kobiet - jak wynika z lektury magazynów
kobiecych - krąży (...) wokół mody i seksu (przypis
23) ;
- w relacjach
z mężczyznami zawsze prowadzą jakąś grę: gdy mówisz
jej coś miłego, pyta ze złośliwym uśmieszkiem "Czy
to komplement numer 4?" (przypis 24);
- na towarzyszy
życia wybierają bogatych facetów, imponują im mężczyźni
ubrani w firmowe rzeczy i jeżdżący luksusowymi samochodami:
Miś, ewentualnie Misiek - w języku kobiet pod tym pojęciem
kryje się spełniający rolę sponsora kochaś, najczęściej
niski, łysy i gruby (przypis 25);
- dostrzegają
każdą słabostkę mężczyzny i natychmiast ją wykorzystują
rozrywając jego psychikę na strzępy (przypis
26) : Jeszcze nie tak dawno to ona namawiała
cię na bieganie po rosie, opalanie się na golasa i do
nieskrępowanego zachowywania się zgodnie z prawami natury,
"Bez pruderii" - mawiała. A teraz robi karczemne
awantury, gdy wymsknie ci się delikatny bączek, a niezamknięcie
przez ciebie drzwi do toalety lub kunsztowne obsikanie
deski klozetowej uważa za pospolite chamstwo. (przypis
27)
Nieraz w CKM-ie
delikatnie sugeruje się, że kobieta jest po prostu głupia.
Joanna Krupa (przypis 28) (86-62-86), modelka
- Polka mieszkająca w Hollywood chciałaby być aktorką.
Jej ulubiony film to "Titanic". Sama zaś na
pytanie: W jakim filmie chciała byś zagrać? odpowiada:
Myślę głównie o jakiś popularnych mydlanych operach,
sitcomach. Widziałabym się na przykład w "Słonecznym
patrolu". Myślę, że nadawałabym się do takiego filmu,
gdzie trzeba po prostu seksownie wyglądać i ładnie się
uśmiechać. Odważne zdjęcia dokładnie pokazują do jakich
ról Joanna najbardziej by się nadawała.
W magazynie
jest też miejsce dla całkiem zwykłych kobiet. W taki sposób
przedstawiona jest między innymi Anita Lipnicka (przypis
29). Piosenkarka szczerze przyznaje się do swojej
słabości: Jestem zmęczona byciem pod ciągłym obstrzałem,
w prosty sposób okazuje zadowolenie: Nie chciałabym żyć
inaczej. Robię to, co lubię. Zdjęcia są jakby obrazkami
z jej codziennego życia. Bielizny pozbawione są tylko
piersi Anity, które ta skromnie zasłania rękoma. Wokalistka
nie mydli oczu, nie czaruje:
- Jak Twoim
zdaniem powinien wyglądać idealny związek kobiety i mężczyzny?
- Powinien być
oparty na przyjaźni
- Tylko?
- Głównie, bo
cielesna fascynacja kiedyś mija, i wówczas, gdy okaże
się, że kobieta nie ma o czym z mężczyzną porozmawiać,
to związek pada. Tak więc musi być przyjaźń i szacunek.
Anita jest trochę zwariowana: Mam skłonność do nagłych
zmian nastroju, Wiesz, mój zawód jest tak zwariowany.
Z innej strony przemawia przez nią pesymizm:
- Nie jestem
jeszcze ani żoną ani matką...
- Ale masz zamiar
być?
- To moje marzenie,
ale nie wiem, czy kiedykolwiek się spełni.
Na koniec warto
dowiedzieć się, co należy zrobić, żeby zdobyć kobietę:
Najlepiej na ruchliwej ulicy w biały dzień (żeby jej
nie przestraszyć). Operację zacznij od upewnienia się,
czy upatrzona przez ciebie kobieta warta jest gry. (...)
Jeśli uznasz, że warto - do ataku. Nie zaczynaj od "Która
godzina?", bo ona i tak domyśli się o co chodzi.
Żadnego wtapiania się, gwizdania, oblizywania, cmokania
czy śledzenia - to ją wystraszy. Podejdź od, uśmiechnij
się i powiedz "przepraszam...". W tym momencie
udaj, że się wahasz, zrób głupią minę, zająknij się; zrób
z siebie durnia, nie zaszkodzi. Jeżeli ona się uśmiechnie
- jest dobrze, rozbroiłeś ją. (Jeżeli obejdzie cię szerokim
łukiem - poniosłeś porażkę.) Wszystko idzie w dobrą stronę,
więc kontynuuj. "Przepraszam, coś chciałem pani powiedzieć,
ale zapomniałem - drapiesz się niezdarnie po głowie -
a zaraz, zaraz". Wyciągasz z kieszeni karteczkę i
czytasz z wielką powagą: "Ma pani ładne oczy".
I patrzysz na nią tak, jakbyś się miał roześmiać. Ciepły
i promienny uśmiech po prostu rozkwita na twej twarzy
jak siniak po prawym sierpowym (przypis 30).
Dobrze, że istnieją magazyny, które publikują takie praktyczne
porady. Życie dzięki nim staje się o wiele prostsze i
ciekawsze. I mężczyźni mogą poznać całą prawdę o kobietach...
© woytekh
Dla zainteresowanych - odnośniki
do artykułów:
Przypis 1: Playboy, nr 8 (105), sierpień 2001, s. 38
i nast.
Przypis 2: Cytaty oraz informacje dotyczące poszczególnych
kobiet pochodzą z artykułów zamieszczonych na stronach określonych
przypisem umieszczonym po nazwisku danej kobiety.
Przypis 3: Playboy, nr 6 (130), czerwiec 2001, s. 50 i nast.
Przypis 4: Playboy, nr 7 (104), lipiec 2001, s. 42 i nast.
Przypis 5: Playboy, nr 5 (102), maj 2001, s. 74 i nast.
Przypis 6: j.w., s. 85 i 86
Przypis 7: j.w., s. 122 i nast.
Przypis 8: Playboy, nr 11 (96), listopad 2000, s. 190
Przypis 9: kosztują ok. 5,5 tys. dolarów
Przypis 10: Playboy, nr 11 (96), listopad 2000, s. 60 i
61
Przypis 11: j.w., s. 87 i nast.
Przypis 12: Playboy, nr 5 (102), maj 2001, s. 50
Przypis 13: Maxim, nr 8, grudzień 2001, s. 62 i nast.
Przypis 14: por. Maxim, nr 8, grudzień 2001, s. 54 i nast.
Przypis 15: j.w., s. 82 i nast.
Przypis 16: j.w., s. 18 i nast.
Przypis 17: Maxim, nr 7, listopad 2001, s. 66 i nast.
Przypis 18: CKM, nr 8 (38), sierpień 2001, s. 70 i nast.
Przypis 19: Maxim, nr 5, wrzesień 2001, s. 28 i 29
Przypis 20: za: Jadwiga Przyboś "Obraz mężczyzny przełomu
wieków na podstawie analizy treści miesięczników CKM i Cosmopolitan",
praca licencjacka, Uniwersytet Jagielloński, Instytut Dziennikarstwa
i Komunikacji Społecznej, Kraków 2001, s. 11
Przypis 21: j.w., z wyj. cytatów
Przypis 22: CKM, nr 11 (41), listopad 2001, s. 53 i 54
Przypis 23: j.w.
Przypis 24: CKM, nr 4 (34), kwiecień 2001, s. 50
Przypis 25: CKM, nr 11 (41), listopad 2001, s. 53 i 54
Przypis 26: CKM, nr 4 (34), kwiecień 2001, s. 49
Przypis 27: CKM, nr 1 (31), styczeń 2001, s. 47 i 48
Przypis 28: CKM, nr 5 (35), maj 2001, s. 46 i nast.
Przypis 29: CKM, nr 1 (31), styczeń 2001, s. 84 i nast.
Przypis 30: CKM, nr 4 (34), kwiecień 2001, s. 49
|
|